Osuszanie po budowie, czyli jak pozbyć się wilgoci technologicznej

Wilgoć technologiczna to pojęcie dobrze znane każdej firmie budowlanej. W trakcie budowy nie da się tego zjawiska wyeliminować, gdyż woda występuje na każdym etapie prac, np. podczas kładzenia tynków czy wylewek. W procesie budowy duże ilości wody zostają wprowadzone do budynku, dlatego po zakończeniu prac, jej nadmiar trzeba szybko usunąć. Krótkie terminy realizacji projektów, nie przewidują czasu, na jest naturalne odparowanie, dlatego konieczne stało się osuszanie budynków za pomocą specjalnych urządzeń.

Osuszanie po budowie – istotne kwestie

Najlepszym rozwiązaniem, umożliwiającym wyeliminowanie wilgoci technologicznej, będzie zatrudnienie profesjonalnej firmy, która specjalizuje się w tego typu pracach oraz dysponuje sprzętem gwarantującym szybkie i trwałe pozbycie się problemu. Najczęściej osuszanie po budowie wykonuje się przy użyciu osuszaczy, nagrzewnic oraz dmuchaw wspomagających proces osuszania. W celu usunięcia wilgoci początkowej stosuje się dwa rodzaje osuszaczy:

  • Adsorpcyjne – ich działanie opiera się na przepuszczaniu wilgotnego powietrza przez higroskopijny element znajdujący się w rotorze. Tam wilgotna treść zostaje ogrzana, a suche powietrze trafia na zewnątrz.
  • Kondensacyjne – jego działanie nie wymaga żadnej ingerencji w elementy konstrukcyjne budynku. Osuszanie polega na tym, że wilgoć z powietrza skrapla się do wentylatora, by następnie po osuszeniu i przefiltrowaniu, ogrzane powietrze trafiło z powrotem do pomieszczenia.

Zastosowanie odpowiedniej technologii pozwala trwale i skutecznie pozbyć się problemu, jakim jest zjawisko wilgoci technologicznej. Użycie konkretnego osuszacza natomiast, jest uzależnione od stopnia zawilgocenia oraz warunków temperaturowych, dlatego należny postawić na sprawdzoną i doświadczoną firmę.

Aby dowiedzieć się więcej na temat usuwania wilgoci początkowej, odwiedź stronę firmy Kubatura-Lab – osuszanie po budowie.

Zadzwoń:
+48 668391919
Zobacz stronę:
http://www.kubatura-lab.pl/


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *